Present
Wlasnie wrocilismy z centrum skad Ula odebrala swoj pierwszy negatyw ze sprzeta minolta dynax 800 si, ktory to Barteczek kupil Uli na dzien walentego w takim fajnym foto sklepie kolo Henry Street . Piekny to prezent przyznac musze bo od kilku lat taka przyklejona bylam do lustrzanki cyfrowej, prawdopodobnie z powodu niecierpliwosci w oczekiwaniu na efekty, to teraz odnowie znajomosci, no i mam nadzieje ze znow sie polubimy z analogami…szczegolnie z tym jednym…;)
Ogromne dzieki moj Ukochany:)
A oto pierwsze plony zarejestrowane na negatywie Ilford xp2.
Troche pozwiedzalismy znane uliczki w centrum, znalezlismy tez kilka nowych….












W Irlandii kryzys nadszedl i demonstracje maszeruja co rusz. Ze wzgledow zdjeciowych fajnie, pracowych niefajnie.










Vacancies
oddalas mu nawet
swoj cieply szalik
a on
wytarl nim buty
i wlozyl go miedzy zebra
zimowego kaloryfera

Dzwieki
Od kiedy siegne pamiecia muzyka towarzyszyla ciagle w moim zyciu i odgrywa w nim ogromna role.Majac nascie lat uczylam sie gry na pianinie i klarnecie co trwalo zaledwie jakis czas lecz incydent ten spowodowal ze slon nie nadepnal mi na ucho. Konczac podstawowe znalam juz pierwsze plyty metalicy, sepultury, janis joplin, pink floyd…czy muzy z pogranicza jazzu, czarnego soulu i muzyki powaznej. Troche sie dziwnie czulam gdy wszystkie laski naokolo nucily dzuli taxi, samanthe fox, czy paule abdul… czasami milo bylo tego posluchac na prywatce ale w domu potrzebowalam miec swoj swiat.
Po paru latach moj gust muzyczny poszerzyl sie znacznie i coraz czesciej zaczelam zwracac uwage na dzwieki ktore mnie otaczaja. Z ogromnym zaangazowniem slucham pink floyd , toma waitsa czy muzy filmowej, poniewaz jest to dla mnie ten rodzaj muzyki przy ktorym nie umiem robic nic innego..tylko sluchac. Cisza, cisza i muzyka miasta, morza, lisci platajacych sie pod stopami, oddechu,.ten rodzaj dzwiekow ktore koja, pobudzaja wyobraznie, wywoluja uczucie blogosci,wspomnien, podniecenia i usmiechu. Ten rodzaj dzwiekow ktory bez slow znaczy wiecej niz jakas kiepska paplanina wcisnieta miedzy zdaniami tylko po to aby zagluszyc zbyt dluga przerwe-cisze.
Coraz czesciej lubie sie nia podelektowac sluchajac tylko dzwiekow przyciskow na mojej klawiaturze, spustu migawki w aparacie, podskakujacej cicho pokrywki na garnku, babelkow uciekajacych z wody sodowej, szelestu przewracanej na druga strone kartki ksiazki.Bywaja tez dzwieki ktore kojarza mi sie zle lub przykro a zaslyszane nawet po paru latach wywoluja ta sama obawe czy strach. Nie lubie ich, staram sie walczyc ze zloscia jaka po nich nastepuje, ale ucze sie..ucze sie je akceptowac:)

muzyka plazy-equalizer
-
Archiwa
- listopad 2009 (1)
- październik 2009 (4)
- wrzesień 2009 (3)
- sierpień 2009 (3)
- czerwiec 2009 (2)
- kwiecień 2009 (2)
- marzec 2009 (4)
- luty 2009 (7)
- styczeń 2009 (4)
- grudzień 2008 (2)
- październik 2008 (10)
- wrzesień 2008 (5)
-
Kategorie
-
RSS
Wpisy RSS
Komentarze RSS







