czasami trzeba cos zjesc
Ta kategorie Ulka poswieci swojej kolejnej pasji, a mianowicie milosci do jedzenia, co wcale nie oznacza ze wrzucam w siebie wszystko niczym w kosz na smieci nie zwracajac uwagi na ilosc kolejnosc i jakosc. Moje uwielbienie do przekaszania pokarmow objawia sie spedzaniem przy czynnosci przyzadzania i konsumowania blizej nieokreslonego czasu, oraz delektowanie sie kazdym kesem i wnikliwe smakowanie kazdej nowo pznawanej potrawy, dlatego moje podniebienie stanowczo odmawia posluszenstwa przy probie kosztowania blizej nieokreslonego szybkiego jedzenia z budek takeway tudziez mcdonald i innego badziewia nazwanego przeze mnie “kotlet pomieszany razem z buda”.
Zanim przystapie do tego dostojnego rytualu spozywania odwiedzam zwykle sklepy samoobslugowe poczynajac swoje zakupy od polek ktore przyciagaja moj wzrok zawartoscia nan kolorow i zapachow czyli warzywka owoce i ziola, po czym kieruje sie dalej w strone ryb makaronow i sosow.
Do sklepow z tak zwana zdrowa zywnoscia nie chadzam poniewaz popadanie w skrajnosci nikomu jeszcze nie wyszlo na zdrowie, co nie oznacza ze w dyskontach nie odwiedzam takich polek.
Przy zakupach spozywki przede wszystkim kieruje sie skladem oraz chemicznym jaki zawarty jest w produkcie i data waznosci. Niepokojace mnie produkty ze zbyt duza zawartoscia E -costam zostawiam na polce, natomiast czesto zdarza mi sie eksperymentowac kupujac jakis nie znany mi dotad produkt. Tak oto poznalam wiele nowych warzyw i owocow a takze nasion i zboz ktorymi wprost uwielbiam sie rozkoszowac:D
O moich odkryciach i smakach oraz sposobie przyzadzania ulubionych potrawek bede miala zaszczyt informowac szanowne grono na lamach mojego niepowaznego bloga:D
A tym czasem cos przecudnego swiezo pachnacego niczym poranna rosa na trawie w ktorej kroplach odbija sie promien wczesnie budzacego sie wiosennego slonca. Szpinak, to tego zielonego pana ubralam w krople poranka, jest smakiem przypominajacym skrzyzowanie swiezych lisci mlecza z dziko rosnacym polnym szczawiem, lecz jest od niego wielce delikatniejszy. Mlody szpnak ma ksztalt jak listki babki lancetowatej rosnacej czesto w ogrodkach oraz przy drodze. Jego swieze i male listki swietnie nadaja sie na salatki i kanapki, natomiast duze liscie szczawiu doskonalae smakuja uduszone na oliwie z dodatkiem gniecionego czosnku i uprazonych nasion slonecznika.
Dzis mam na sniadanko moj przepyszny szpinaczek, chleb ciemny z kminkiem na ktorego ramionach spoczywa ser, jajka z majonezem i krazkami pora, pomidorami koktajlowymi i slodkim groszkiem oraz kielkami o ktorych bede pisac w kolejnej odslonie.
Smacznego:)

sniadanko
-
Archiwa
- grudzień 2009 (2)
- listopad 2009 (1)
- październik 2009 (4)
- wrzesień 2009 (3)
- sierpień 2009 (3)
- czerwiec 2009 (2)
- kwiecień 2009 (2)
- marzec 2009 (4)
- luty 2009 (7)
- styczeń 2009 (4)
- grudzień 2008 (2)
- październik 2008 (10)
-
Kategorie
-
RSS
Wpisy RSS
Komentarze RSS